• Z listy „kto powinien zagrać w Kozienicach” skreślamy… T. Love!

    przez  • 27 kwietnia 2012 • Filmy, Kultura, Multimedia, Wydarzenia • 4 komentarze

    Często w towarzyskich rozmowach przy piwie w pubie, ale i w mniejszym lub większym prywatnym gronie, kozieniczanie rozmawiają o lokalnych imprezach kulturalnych, w których brali udział. Zazwyczaj zdania są podzielone (jednym się podoba, innym nie, jak ze wszystkim), ale w pewnym momencie, kiedy rozmowa schodzi na temat gwiazdy wieczoru, zawsze pojawia się naczelna kwestia: kto powinien zagrać za rok?

    I zaczyna się koncert życzeń, najczęściej ograniczony do kilku legendarnych kapel: Kult, Hey, T. Love… Znacie to?

    Do tej pory tego formatu zespoły ostatecznie omijały Kozienice. Ostatnimi „wielkimi” koncertami były naszym zdaniem wizyty Republiki oraz Myslovitz – całe lata temu (co ciekawe, koncerty obu tych kapel w oryginalnych składach są już nie do powtórzenia, bo jak wiadomo Grzegorz Ciechowski nie żyje, a Artur Rojek tydzień temu opuścił Myslovitz). Ktoś zapyta – a Doda, Bajm? No cóż, każdy lubi co innego. W takiej sytuacji wypada nam odpowiedzieć pytaniem na pytanie: wolicie zupę z torebki, czy obiad z dwóch dań, przyrządzony przez zawodowego kucharza?

    W tym roku wygłodniała, kozienicka publiczność dostanie w końcu to drugie. Z krótkiej listy „kto powinien zagrać w Kozienicach” skreślamy… T. Love!  Zespół wystąpi w amfiteatrze na koniec drugiego dnia jubileuszowej, dziesiątej edycji festiwalu im. Bogusława Klimczuka. Kto chciałby usłyszeć „Warszawę” na żywo, powinien zarezerwować sobie wieczór w sobotę 25 sierpnia.

    To jeszcze nie wszystko. Skoro już jesteśmy przy festiwalu, warto zdradzić, kto będzie gwiazdą dzień wcześniej. Otóż w piątek 24 sierpnia tradycyjnie wystąpi kabaret i tu znowu będziemy mieli do czynienia z pierwszą ligą. Kozienice odwiedzi bowiem Neo-Nówka.

    A zatem w tym roku, zważywszy na fakt, że mamy jubileuszową edycję festiwalu, a Kozienice (jak i cały powiat) otrzymały miano Stolicy Kultury Mazowsza, organizatorzy „dali radę”. Szkoda tylko, że tak mało osób (głównie samorządowcy i zaproszeni goście) miało okazję usłyszeć znakomitą grupę incarNations, z kozieniczaninem i byłym członkiem Kapeli ze Wsi Warszawa Wojciechem Krzakiem w składzie. Grupa wystąpiła 12 kwietnia w Janowie podczas imprezy inaugurującej projekt Stolica Kultury Mazowsza.

    Dla porządku dodamy, że w niedzielę 3 czerwca z okazji Dni Puszczy w kozienickim amfiteatrze zagra również Szymon Wydra z zespołem Carpe Diem.

    Komentarze

    O serwisie

    Jesteśmy grupą niezależnych dziennikarzy, której sprawy Kozienic nie są obojętne. Z uwagą śledzimy lokalną politykę, przyglądamy się problemom z jakimi borykają się nasza rodzina, sąsiedzi i znajomi. Cieszymy się z sukcesów sportowych i wkurzamy z powodu dziurawych ulic. Nie mamy sformalizowanej redakcji. Zajmujemy się różnymi rzeczami, a ten serwis jest naszą oddolną inicjatywą. Jest tworzony przez kozieniczan i dla kozieniczan.

    4 komentarzy do Z listy „kto powinien zagrać w Kozienicach” skreślamy… T. Love!

    1. marcin
      27 kwietnia 2012 o godz. 07:48

      co prawda jakaś impreza zamknięta ale w Koziołkach zagra również nijaki Jig&Reel Manacs ale to dopiero w sierpniu. A na koniec maja nie wiem gdzie, ale również impreza zamknięta, kabaret Jurki

    2. 27 kwietnia 2012 o godz. 13:38

      Incarnations nie jest formacją, która mogłaby zaistnieć jako gwiazda wieczoru. Może na jakimś tematycznym festiwalu, ale nie w Kozienicach. Tutaj nikt nie zna takiej muzyki, co gorsza, ta muzyka wcale nie jest rozrywkowa.

    3. 27 kwietnia 2012 o godz. 23:29

      incarNations uslyszalam pierwszy raz w klimatycznej dość niszowej kawiarni Mleczarnia we Wrocławiu i teraz dumna jestem, że tworzy ją ktoś z moich rodzinnych Kozienic. Też najmilej wspominam koncerty Republiki i Myslovitz, no jeszcze był czas, że lubiłam sistars (młodzieńcza fascynacja) i wtedy nad jeziorem też bawiłam się rewelacyjnie. Tak czy inaczej miło jest czytać co się dzieję w Kozienicach i jeszcze milej jest mieć świadomość, że są tu ludzie tacy jak Wy, którzy mają smak, dzięki czemu jest o czym poczytać.

    4. Ela Stąpór
      21 czerwca 2012 o godz. 09:01

      Super. Muńka znam z czasów studenckich, mieszkaliśmy w jednym akademiku „na Kicu”, uważałam go wtedy za wyjca, ale teksty miał dobre. Dzisiaj moje ucho juz nie tak wrażliwe a teksty ciągle dobre. Cieszę się z tego koncertu, chętnie bym posłuchała Cześka Mozila.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *