• Dzień Energetyka od kulis. Mówią: Sztompke, Kawalec, Tyniec…

    przez  • 4 września 2012 • ELKO, Kultura, Multimedia, Na luzie, Wydarzenia • 8 komentarzy

    W sobotę 1 września na terenie ośrodka wypoczynkowego nad Jeziorem Kozienickim odbył się tradycyjny, doroczny festyn z okazji Dnia Energetyka, połączony z Pożegnaniem Lata. Tym razem w organizację imprezy włączył się również Program I Polskiego Radia, gdyż to właśnie w Kozienicach miała miejsce oficjalna dogrywka „Lata z Radiem”, czyli coś w rodzaju „finału po finale”, który zakończył trasę tydzień wcześniej w Jeleniej Górze.

    Od samego rana na terenie ośrodka można się było natknąć na masę ciekawych osób. Skorzystaliśmy z okazji i na tę okoliczność porozmawialiśmy z niektórymi z nich. Przede wszystkim tego dnia w Kozienicach przebywało jakieś trzy-czwarte redakcji radiowej Jedynki, na czele ze Sławą Bieńczycką, Romanem Czejarkiem, Pawłem Sztompke, a nawet prezesem Polskiego Radia Andrzejem Siezieniewskim, który wpadł na pobliskie korty rozegrać kilka partyjek tenisa. W rozmowie z nami Paweł Sztompke zdradził, że nie ma pojęcia kto obecnie prowadzi program w Warszawie, skoro wszyscy najważniejsi ludzie radiowej Jedynki przebywają aktualnie w Kozienicach.  – Jak tam coś walnie, to ja nie wiem, kto będzie tego bronił – żartował.

    Redaktor Sztompke podzielił się również z nami swoją opinią na temat głośnej ostatnimi czasy kwestii ciężkiej sytuacji finansowej Polskiego Radia.

    Zanim jednak impreza zaczęła się na dobre rozkręcać, w okolicy amfiteatru pojawił się prezes ENEA Wytwarzanie S.A. Krzysztof Zborowski, który udzielił radiowej Jedynce wywiadu na temat samej imprezy, a także zbliżającej się wielkimi krokami gigantycznej inwestycji w kozienickiej elektrowni, czyli budowy nowego bloku energetycznego.

    Na specjalnej biesiadzie dla emerytów (o którą również udało nam się zahaczyć, mimo tego, że do 67. roku życia jeszcze trochę nam brakuje) spotkaliśmy m.in. znanego z roli polonisty Witebskiego w kultowym serialu „Ranczo” Jacka Kawalca. Popularny aktor dał się namówić na kilka przecieków z nowego sezonu, który TVP wyemituje wiosną 2013 r.

    Po okolicy krążył również znany z Kabaretu Olgi Lipińskiej Krzysztof Tyniec, który zapraszał do odwiedzania Teatru Ateneum w Warszawie i oglądania spektakli z jego udziałem. Dodał też, żeby przy kasie wspomnieć, że jest się z Kozienic i powołać się na niego, a wówczas możliwe będzie wejście bez biletu. Nie dziękujcie!

    Serialowy Doktor Wstrząs zdradził także naszemu serwisowi, że po zakończeniu emisji sitcomu „Daleko od noszy” chciał się zatrudnić w kozienickim szpitalu, ale niestety – akurat nie było wolnych etatów.

    Koniec końców namawiał zaś wszystkich do częstego odwiedzania Wirtualnych Kozienic, bo jak nie, to wszyscy wiedzą, że „rękę to on ma ciężką!”

    Popołudniowy, główny blok koncertów w kozienickim amfiteatrze rozpoczął występ zespołu The Beatlmen, który brawurowo wykonał covery najważniejszych utworów legendarnej, brytyjskiej grupy The Beatles.

    Następnie na scenie zameldował się Kabaret Młodych Panów. Po programie dorwaliśmy Roberta Korólczyka i Mateusza Banaszkiewicza i zapytaliśmy ich o kondycję polskiego kabaretu oraz o poczucie humoru wśród Polaków. – Jest nas prawie 40 milionów, każdego bawią inne żarty. Kogoś o poglądach prawicowych inne i o lewicowych też inne. Ale jeżeli pokazujemy w swoich skeczach typowego, polskiego „cwaniaczka” – ludzie to łapią. Widać więc, że jako ogół społeczeństwa mamy do siebie dystans – stwierdził Robert Korólczyk. Kozienicką publiczność do łez rozbawił skecz o trenerze Franciszku Smudzie przebranym za biedronkę, który szybko zyskał miano kultowego. – Ostatnio jechaliśmy z chłopakami busem, ja prowadziłem i nagle usłyszałem na CB radio – o, biedronka zapierdala! – zdradził lider KMP.

    Wieczorem amfiteatr rozhuśtała ciesząca się szczególną sympatią wśród młodszej, żeńskiej części widowni kapela Bracia (Cugowscy, jakby ktoś nie wiedział).

    W finale sceną zawładnęła legenda rocka, czyli zespół Perfect. Można ich lubić lub nie, ale jedno trzeba przyznać – tak długiego koncertu chyba jeszcze nikt w Kozienicach nie zagrał. Jak na dinozaurów, to Grzegorz Markowski z ekipą trzymają się nieźle.

    I tylko szkoda, że to by było na tyle, jeżeli chodzi o imprezy plenerowe w Kozienicach w tym sezonie. A zatem – do następnego.

    Komentarze

    O serwisie

    Jesteśmy grupą niezależnych dziennikarzy, której sprawy Kozienic nie są obojętne. Z uwagą śledzimy lokalną politykę, przyglądamy się problemom z jakimi borykają się nasza rodzina, sąsiedzi i znajomi. Cieszymy się z sukcesów sportowych i wkurzamy z powodu dziurawych ulic. Nie mamy sformalizowanej redakcji. Zajmujemy się różnymi rzeczami, a ten serwis jest naszą oddolną inicjatywą. Jest tworzony przez kozieniczan i dla kozieniczan.

    8 komentarzy do Dzień Energetyka od kulis. Mówią: Sztompke, Kawalec, Tyniec…

    1. marcin
      4 września 2012 o godz. 11:31

      szkoda, że nie ze wszystkimi rozmawialiście 😉

    2. sid
      4 września 2012 o godz. 12:15

      Trzeba was pochwalić serwis rozwija się fajnie to wszytko redagujecie tak trzymać 🙂
      Czytam was już od jakiegoś czasu i za każdym razem jest coraz lepiej.

    3. Agnieszka
      4 września 2012 o godz. 13:57

      Ja to bym zobaczyła więcej zdjęć z tych koncertów 🙁

      • Konrad
        5 września 2012 o godz. 20:45

        A ja bym chciał więcej takich koncertów!

    4. admin
      4 września 2012 o godz. 17:51

      @Agnieszka: postaramy się coś zrobić w tej kwestii i w najbliższym czasie wrzucić większą ilość zdjęć na nasze konto w serwisie Flickr (będą widoczne w sekcji „Zdjęcia” w środkowym menu).

      • Agnieszka
        4 września 2012 o godz. 23:49

        Oooo to bardzo miło, czekam 😉

      • agnieszka
        27 grudnia 2012 o godz. 19:34

        I nadal czekam na zdjęcia…

        • admin
          27 grudnia 2012 o godz. 23:32

          Agnieszka, mamy ograniczony dostęp do tych zdjęć, ale skoro obiecaliśmy – napisz na naszego maila redakcyjnego, zostaw swój adres, a prześlemy Ci więcej zdjęć z koncertów 🙂

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *