• Ukradł dwa ekspresy do kawy, słuchawki i pobił ochroniarza. Złodziej z marketu przy ul. Lubelskiej miał prawie 2 promile alkoholu

    przez  • 28 stycznia 2013 • Wydarzenia • 2 komentarze

    W piątek wczesnym popołudniem w markecie przy ul. Lubelskiej w Kozienicach doszło do zuchwałej kradzieży. Kilka minut po godz. 16:00 pracownik ochrony zatrzymał mężczyznę, który – jak wynika z relacji pracownika – jak gdyby nigdy nic zgarnął ze stoiska z elektroniką użytkową dwa ekspresy ciśnieniowe do kawy, a także słuchawki marki Philips, po czym z niesionym pod rękę towarem o łącznej wartości 337,99 zł wyszedł ze sklepu.

    Tam rzecz jasna został zatrzymany, co wytrąciło go nieco z równowagi, więc postanowił rzucić się z pięściami na ochroniarza i uderzyć go w twarz. Na miejscu szybko zjawili się kozieniccy policjanci, którzy obezwładnili i zatrzymali awanturującego się „klienta”, którym okazał się być 34-letni mieszkaniec Kozienic. Jak nietrudno się domyślić, śmiałek ten był pod znacznym wpływem alkoholu. W jego przypadku alkomat wskazał prawie 2 promile. Mężczyzna został rzecz jasna zatrzymany i odstawiony na komendę celem wytrzeźwienia.

    Dwa ekspresy ciśnieniowe do kawy i słuchawki Philipsa. Może chciał posłuchać Cafe Del Mar?

    Komentarze

    O serwisie

    Jesteśmy grupą niezależnych dziennikarzy, której sprawy Kozienic nie są obojętne. Z uwagą śledzimy lokalną politykę, przyglądamy się problemom z jakimi borykają się nasza rodzina, sąsiedzi i znajomi. Cieszymy się z sukcesów sportowych i wkurzamy z powodu dziurawych ulic. Nie mamy sformalizowanej redakcji. Zajmujemy się różnymi rzeczami, a ten serwis jest naszą oddolną inicjatywą. Jest tworzony przez kozieniczan i dla kozieniczan.

    2 komentarzy do Ukradł dwa ekspresy do kawy, słuchawki i pobił ochroniarza. Złodziej z marketu przy ul. Lubelskiej miał prawie 2 promile alkoholu

    1. 5 lutego 2013 o godz. 09:05

      I niech to będzie dla niego nauczką. Dziwne zachowanie, naprawdę – nawet pod wpływem alkoholu.

    2. 14 lutego 2013 o godz. 17:16

      Z pewnością nie było nawet widać tych ekspresów więc jak to możliwe że wpadł?:)

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *