• Ciężkie brzmienia wróciły do Kozienic. W KDK zagrały DIZEL, Inkwizycja i heRRmo

    przez  • 15 października 2013 • Kultura, Multimedia, Wydarzenia • 1 Komentarz

    W miniony weekend do Kozienickiego Domu Kultury wróciło ciężkie, rockowe granie. Potrójne uderzenie zapewniły dwie krakowskie kapele – DIZEL oraz Inkwizycja, a także kozienickie heRRmo. Ci ostatni zaprezentowali publiczności zupełnie nowe, premierowe numery. Frekwencja dopisała, a kozieniczanie wbrew obiegowej opinii o swojej roszczeniowej postawie po raz kolejny pokazali, że lubią dobrą zabawę i cięższe, alternatywne klimaty, za które w dodatku są w stanie zapłacić z własnej kieszeni.

    A było czego posłuchać. Tego wieczoru nikt na ulicach Kozienic nie grał w badmintona, a z okien Domu Kultury nie płynął jazz. Rockową jazdę bez trzymanki rozpoczął występ reprezentującego nurt stoner rock’n’rolla zespołu DIZEL, dla którego koncertowanie w Kozienicach to nie pierwszyzna. – Poprzednio graliśmy tutaj na wiosnę w kultowym na mapie Kozienic miejscu, jakim jest knajpa u Zielonego. Bardzo familijna atmosfera i super gig! Zawsze lepiej nam się gra w mniejszych miejscowościach, bo tutaj ludzie są spragnieni nowości i reagują bardzo żywiołowo – mówi Minero Loco, odpowiedzialny w kapeli za wokal i bas. Zespół w trakcie i po koncercie prowadził również zbiórkę funduszy na produkcję nowego klipu. Każdy miał okazję dorzucić swoją cegiełkę, a jak się okazuje DIZEL gromadzi niezbędne środki także za pomocą portali fundraisingowych. – Jesteśmy otwarci na cyfrową rewolucję na rynku muzycznym. Kto będzie szedł pod prąd temu wszystkiemu, ten będzie skazany na odejście do muzeum – twierdzi Minero Loco.

    Dariusz „Ex Pert” Eckert z Inkwizycji również lubi wracać do Kozienic. – Jest tutaj zintegrowana załoga, ludzie nie są skrzywieni. Nie są „ę z przewagą ą”, tylko przychodzą na koncert i się świetnie bawią – mówi. W przeciwieństwie do Minero Loco lider Inkwizycji trzyma dystans do rynku muzycznego i zachodzących na nim szybko zmian.

    Osobną kwestią podczas sobotniego wieczoru był koncert kozienickiego zespołu heRRmo. Jeżeli ktoś pierwszy raz wybrał się na występ tej kapeli (są tacy?), to mógł się lekko zdziwić. Reggae’owe brzmienie ustąpiło w ich przypadku pola zdecydowanie cięższej, ale dosyć melodyjnej (w końcu to heRRmo) mieszance punka i hardcore rocka. Zespół nie ma na razie w planach wydania nowej płyty, a zamiast tego zamierza skupić się na koncertach oraz pracy nad nowymi numerami.

    Artur Rybakowski i Piotrek Poździk z heRRmo odnieśli się także do wspomnianej opinii o roszczeniowości kozienickiego społeczeństwa, które rzekomo nie jest przyzwyczajone do biletowanych imprez, a także do możliwości organizacji w naszym mieście większego festiwalu rockowego.

    Naszym zdaniem sobotni koncert pokazał, że duch w narodzie nie ginie i w Kozienicach jest potencjał dla organizacji kolejnych tego typu imprez. A jak udało nam się dowiedzieć od organizatorów, nie była to ich pierwsza i ostatnia inicjatywa. Czekamy na kolejne!

    Zdjęcia dostarczył m.in. Arkadiusz Molenda, tel. 500-657-979.

    Komentarze

    O serwisie

    Jesteśmy grupą niezależnych dziennikarzy, której sprawy Kozienic nie są obojętne. Z uwagą śledzimy lokalną politykę, przyglądamy się problemom z jakimi borykają się nasza rodzina, sąsiedzi i znajomi. Cieszymy się z sukcesów sportowych i wkurzamy z powodu dziurawych ulic. Nie mamy sformalizowanej redakcji. Zajmujemy się różnymi rzeczami, a ten serwis jest naszą oddolną inicjatywą. Jest tworzony przez kozieniczan i dla kozieniczan.

    1 komentarz do Ciężkie brzmienia wróciły do Kozienic. W KDK zagrały DIZEL, Inkwizycja i heRRmo

    1. Krzysztof
      16 października 2013 o godz. 07:42

      ciężkie brzmienia wróciły… po 20 latach….

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *