• Kabareton w Kozienicach? Jesteśmy za i razem z Kabaretem Nowaki przedstawiamy koronne argumenty! Przyłącz się do akcji!

    przez  • 22 lipca 2014 • Kultura, Multimedia, Opinie, Wydarzenia • 1 Komentarz

    Tegoroczny sezon wakacyjny w Kozienicach jest wyjątkowo obfity, jeżeli chodzi o odbywające się w naszym mieście imprezy plenerowe. Deski kozienickiego amfiteatru gościły już zarówno legendę rocka w postaci zespołu Kult, jak i Eldo oraz Pelsona, czyli pierwszoligowych reprezentantów rodzimej rap-sceny. Na zakończenie wakacji do Kozienic zawita z kolei kultowy Kabaret Hrabi z Joanną Kołaczkowską i Dariuszem Kamysem na czele. Mamy więc chyba do czynienia z najpełniejszym przekrojem oferty kulturalnej, jaki tylko można sobie wyobrazić.

    Nie ma jednak co przedwcześnie osiadać na laurach. Skoro marzenie o obejrzeniu na żywo koncertu Kazika Staszewskiego i spółki w Kozienicach stało się faktem (no dobra, wykonamy teraz klasyczny coming-out: facebookowa inicjatywa TAK dla koncertu Kultu w Kozienicach była naszą sprawką), należy pójść krok dalej. Przy okazji imprez organizowanych w tym roku w amfiteatrze w Kozienicach zdaliśmy sobie sprawę z tego, że jest to świetne miejsce do organizacji w naszym mieście regularnego… kabaretonu. Lepsze nawet, niż do organizacji koncertów największych gwiazd. Dlaczego? W niniejszym artykule postaramy się przedstawić ku temu koronne argumenty. W ich opracowaniu pomógł nam słynny, zielonogórski Kabaret Nowaki, z którym spotkaliśmy się kilka dni temu w jednym z kozienickich lokali.

    Po pierwsze, polski kabaret jest unikatowym w skali Europy zjawiskiem, z którego możemy być dumni. Tylko w Niemczech i Czechach kabaret funkcjonuje pod podobną postacią, co w Polsce, ale jedynie u nas kabaretony emitowane są w najlepszym czasie antenowym przez największe telewizje. Dla przeciętnego Hiszpana, Holendra, czy nawet Węgra, pięciogodzinny maraton satyry jest takim samym kosmosem, jak dla przeciętnego Polaka występ Legii Warszawa lub Lecha Poznań w półfinale piłkarskiej Ligi Mistrzów. Krótko mówiąc – ciężko im to sobie wyobrazić. A u nas to się dzieje. – Na ten sukces pracujemy wszyscy, jako całe środowisko kabaretowe w Polsce. Tej jedności zazdroszczą nam także gwiazdy muzyki, które często po naszych realizacjach telewizyjnych zwyczajnie są w szoku – twierdzi Adrianna Borek z Kabaretu Nowaki.

    Potencjał promocyjny takiego wydarzenia jest ogromny i w gruncie rzeczy trudny do zmierzenia. Kabarety lubią w Polsce wszyscy. Sami często łapiemy się na tym, że bardziej interesuje nas to, kto z kabaretowego topu pojawi się w tym roku w Kozienicach, niż który zespół muzyczny zagra jako „gwiazda wieczoru” podczas kolejnej imprezy. Wynika to z prostego faktu, który obrazuje popularny wśród kozieniczan zwrot, że „u nas wszyscy już byli”. Po części jest to prawda, gdyż impreza plenerowa wymusza wybór artysty z pewnego podzbioru zespołów „znanych i lubianych”. Zasada jest prosta: możesz zaprosić do Kozienic takiego Artura Rojka, który nagrał świetną płytę. Pytanie tylko po co, skoro amfiteatr byłby w połowie pusty? Dlatego po raz kolejny zagrają Wilki, które ostatni porządny album nagrały w 2006 r., ale wszyscy ich znają, więc będą zadowoleni.

    W przypadku kabaretów ten problem nie występuje, gdyż środowisko kabaretowe cały czas się rozwija, a kolejne przeglądy kabaretowe i kabaretony rodzą coraz to nowe gwiazdy. – Nowe, bardzo dobre kabarety cały czas powstają. Made in China, K2, Słoiczek po cukrze, czy Tiruriru to tylko niektóre z nich – mówi Tomasz Marciniak z Nowaków.

    Przy okazji, niemal wszyscy przedstawiciele tego gatunku (może za wyjątkiem serii Stand-up Bez Cenzury) idealnie wpasowują się w klimat festynów organizowanych w amfiteatrze nad jeziorem kozienickim i z pewnością przyciągnęliby rzesze publiczności, łącznie z gośćmi odwiedzającymi w sezonie wakacyjnym nasz ośrodek wypoczynkowy. Amfiteatr w Kozienicach jest wręcz idealnym miejscem na organizację takiego wydarzenia i mógłby uczynić z naszego miasta coś na kształt drugiego Mrągowa. – Kabarety trzeba oglądać na żywo. Jest to zupełnie inne doświadczenie, niż kabareton oglądany w telewizji – dodaje kolejny z Nowaków, Kamil Piróg.

    Ktoś powie: Mrągowo, Koszalin – nie ta skala! Owszem, ale od czegoś trzeba zacząć. Dobrym przykładem jest tutaj RYJEK, czyli Rybnicka Jesień Kabaretowa. Jest to kabareton organizowany od 1996 r. przez… Fundację Elektrowni Rybnik. Czujecie analogię? Kilkanaście edycji tego przeglądu pozwoliło zdobyć nagrodę „Złotego Koryta” i wypłynąć na szerokie wody takim kabaretom, jak np. Ciach, DNO, czy Łowcy.B. Kilka ostatnich edycji tego kabaretonu transmituje również jedna z największych stacji telewizyjnych. – W Polsce kabarety mają przyjęcie jak największe gwiazdy rocka. Nasz niedawny występ w katowickim Spodku oglądało osiem tysięcy ludzi – mówią Nowaki.

    Naszym zdaniem, gdyby w pierwszej edycji hipotetycznej Kozienickiej Nocy Kabaretowej wystartowały trzy kabarety o uznanej marce i jeden „świeżak” w postaci np. zdobywcy nagrody Grand Prix Przeglądu Kabaretów Amatorskich PaKA, to byłoby to wydarzenie o potencjale porównywalnym do kosztującego o wiele większe pieniądze koncertu takiego, dajmy na to Bajmu, który nie dość, że widzieliśmy już siedemset dwadzieścia cztery razy, to jeszcze musiałby być poprzedzony supportem, na który tak naprawdę nikt nie czeka.

    Podsumowując: nie wiemy, czy Kozienice są „idealne na szczęście”, jak głosi hasło promocyjne naszej gminy. Jesteśmy za to przekonani, że są miejscem idealnym do tego, aby trafić na kabaretową mapę Polski, nawet kosztem kolejnego, plenerowego koncertu. Dlatego też postanowiliśmy zainaugurować kolejną inicjatywę społeczną, tym razem pod nazwą TAK dla kabaretonu w Kozienicach! Jesteśmy pewni, że fani dobrego humoru są wśród nas. Liczymy na Wasze poparcie! Pozostałe redakcje kozienickich mediów oraz wszystkich mieszkańców naszego miasta zachęcamy również do podjęcia dyskusji na temat tego pomysłu. Może za rok to nagranie z kabaretonu w Kozienicach będzie hitem YouTube?

    Mamy nadzieję, że tym razem również się uda!

    Komentarze

    O serwisie

    Jesteśmy grupą niezależnych dziennikarzy, której sprawy Kozienic nie są obojętne. Z uwagą śledzimy lokalną politykę, przyglądamy się problemom z jakimi borykają się nasza rodzina, sąsiedzi i znajomi. Cieszymy się z sukcesów sportowych i wkurzamy z powodu dziurawych ulic. Nie mamy sformalizowanej redakcji. Zajmujemy się różnymi rzeczami, a ten serwis jest naszą oddolną inicjatywą. Jest tworzony przez kozieniczan i dla kozieniczan.

    1 komentarz do Kabareton w Kozienicach? Jesteśmy za i razem z Kabaretem Nowaki przedstawiamy koronne argumenty! Przyłącz się do akcji!

    1. Anonimek
      3 sierpnia 2014 o godz. 20:44

      wszystko ładnie ale nie lepiej było by co roku do naszego miasta zaprosić jakieś zespoły disco polo wszyscy super bawię się pryz tej muzyce np.Masters albo Boys albo nawet Playboys z Radomia

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *