• Emil Kopański: Roszady i zimne piwo na Radomiaku, czyli co słychać przy ul. Struga?

    przez  • 29 lipca 2014 • Blogi, Emil Kopański, Na luzie, Opinie, Sport, Wydarzenia • 0 Komentarzy

    W jedną z minionych, słonecznych, lipcowych sobót, ekipa Wirtualnych Kozienic zamiast leżeć w cieniu na trawce i spożywać zimne piwo, postanowiła udać się na tzw. gościnne występy. Wybór padł na Radom, gdzie tamtejszy Radomiak podejmował w spotkaniu Pucharu Polski zespół Sokoła Ostróda. Chcieliśmy na własne oczy zobaczyć, jak radzi sobie drużyna, do której prowadzenia aspirował Paweł Potent, szkoleniowiec Energii Kozienice.

    Już na samym początku zorientowaliśmy się, że w Radomiu od lat nic się nie zmienia. No, może poza wspomnianymi trenerami. Kilka tygodni temu zarabiającego ogromne jak na drugoligowe warunki pieniądze Marcina Jałochę zastąpił Jacek Magnuszewski. Panowie zastosowali klasyczną rotację – Jałocha udał się do Puław, a Magnuszewski obrał kurs na miasto nad Mleczną. W każdym razie stadion nas nie zaskoczył. Ta sama uśmiechnięta i bardzo sympatyczna pani wręczyła nam akredytacje prasowe, tym samym korytarzem przeszliśmy przez budynek klubowy, aby na koniec założyć te same, co zawsze kamizelki odblaskowe. I tutaj nowość! Tuż przy wejściu na sektor VIP czekała nas bardzo miła niespodzianka. Otóż zostaliśmy poczęstowani… zimnym browarem (jeszcze raz dzięki!), co na przegrzany nieludzką temperaturą organizm zadziałało zbawiennie. Znowu byliśmy gotowi na oglądanie popisów trzecioligowców!

    Radomiak przed nowym sezonem został dość mocno przebudowany. Jak przyznał na pomeczowej konferencji trener Magnuszewski, to jeszcze nie koniec roszad. Spadek z drugiej ligi pociągnął za sobą mnóstwo konsekwencji. Wielu zawodników zdecydowało się zmienić barwy klubowe. Przed Magnuszewskim trudne zadanie, bo trzecia liga łódzko-mazowiecka w najbliższym sezonie będzie niesłychanie silna. Oprócz Radomiaka wystąpią w niej także takie zespoły, jak m.in. Broń Radom, stołeczne Polonia, Legia II i Ursus, czy Łódzki KS. Sam mecz z Sokołem nie przyniósł jednoznacznej odpowiedzi, na co stać Radomiak. Zwycięstwo 3:0 wydaje się przekonujące, ale pojawiały się momenty w których obrona drużyny ze Struga sypała się jak domek z kart. W lidze takie błędy z pewnością nie będą wybaczane… Pierwsza kara może przyjść już w kolejnym meczu Pucharu Polski. Naprzeciw Radomiaka stanie bowiem Olimpia Elbląg, która rozgromiła Calisię Kalisz 7:0. To będzie prawdziwy sprawdzian możliwości ekipy Magnuszewskiego.

    Co ciekawe, spotkanie z Sokołem odbyło się dokładnie w 67. rocznicę występu w reprezentacji Polski legendarnego piłkarza Radomiaka, Mariana Czachora. Stadion przy ul. Struga nosi imię Braci Czachorów – oprócz popularnego „Marysia” w drużynie z Radomia występowali jeszcze jego bracia, Aleksander i Jerzy. Obaj już niestety nie żyją, natomiast pan Marian nadal obserwuje postępy Radomiaka, cały czas mieszkając w bloku niemal sąsiadującym ze stadionem. Swego czasu miałem niewątpliwą przyjemność kilkukrotnie odwiedzać Państwa Czachorów w ich domu. Tak życzliwych i sympatycznie nastawionych ludzi dziś spotkać można bardzo rzadko. Zdrowia!

    A wracając na ziemię – wspominany już Paweł Potent zostaje w Kozienicach i to nie na jego barkach spoczywać będzie ogromna odpowiedzialność budowy nowego Radomiaka. Czy Magnuszewskiemu się uda? Nie wiemy co prawda po co, ale będziemy to monitorować…

    Komentarze

    O serwisie

    Jesteśmy grupą niezależnych dziennikarzy, której sprawy Kozienic nie są obojętne. Z uwagą śledzimy lokalną politykę, przyglądamy się problemom z jakimi borykają się nasza rodzina, sąsiedzi i znajomi. Cieszymy się z sukcesów sportowych i wkurzamy z powodu dziurawych ulic. Nie mamy sformalizowanej redakcji. Zajmujemy się różnymi rzeczami, a ten serwis jest naszą oddolną inicjatywą. Jest tworzony przez kozieniczan i dla kozieniczan.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *