• Samorządowa kampania wyborcza na ostatniej prostej: co wiemy o kandydatach?

    przez  • 10 listopada 2014 • Parkowa 5, Wybory samorządowe 2014, Wydarzenia • 19 komentarzy

    Wybory samorządowe zbliżają się wielkimi krokami, a w Gminie Kozienice na dobre ruszyła kampania wyborcza. Słupy ogłoszeniowe zalała fala plakatów, jednak poza spoglądającymi na mieszkańców zewsząd twarzami kandydatów wiadomo o nich doprawdy niewiele. Na palcach jednej ręki można policzyć naszych potencjalnych reprezentantów, którzy pokusili się o przedstawienie swoich propozycji i pomysłów związanych z pracą w samorządzie, nie mówiąc już o publicznych spotkaniach z wyborcami, które według naszej wiedzy zorganizowała… jedna kandydatka. Jak przedstawia się krajobraz przedwyborczy na kilka dni przed ostatecznym rozstrzygnięciem przy urnach?

    W naszym serwisie pokusiliśmy się o zorganizowanie akcji wyborczej „Wyścig na Parkową”, w ramach której Czytelnicy mogli zadawać pytania kandydatom na burmistrza Gminy Kozienice. W zaproponowanym terminie uzyskaliśmy odpowiedzi od Dariusza Piwońskiego, lidera lokalnych struktur i kandydata na burmistrza z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, a także od Edmunda Kordasa, kandydata zgłoszonego przez Samorządowe Stowarzyszenie „Nasz Region Kozienicki”. Sporo, bo 3 dni po terminie, ale jednak otrzymaliśmy również informację zwrotną z Urzędu Miejskiego w Kozienicach. Z racji tego, że odpowiedzi udzielone przez urzędującego burmistrza Tomasza Śmietankę mają nieco inny charakter, niż u pozostałych dwóch pretendentów – w końcu mamy tutaj do czynienia z miksem dotychczasowych dokonań oraz propozycji na kolejną kadencję – są dużo obszerniejsze i uzupełnione o dane z wydziałów, których zadań dotyczyły poszczególne pytania. Z odpowiedziami tymi możecie się zapoznać klikając w poniższy link:


    Akcja wyborcza „Wyścig na Parkową”: na Wasze pytania odpowiada Tomasz Śmietanka
    (plik w formacie PDF)

    Mamy nadzieję, że nasza inicjatywa nie poszła na marne i w pewien sposób pozwoliła Wam wyrobić sobie opinię na temat kandydatów na funkcję burmistrza. Mamy również tę satysfakcję, że poza korespondencyjną debatą w naszym serwisie próżno szukać okazji do zadania im publicznie jakichkolwiek pytań. Jak do tej pory w Kozienicach nie odbyło się bowiem żadne, otwarte spotkanie przedwyborcze z mieszkańcami! Burmistrz Tomasz Śmietanka postanowił dotrzeć do wyborców za pośrednictwem biuletynu „Nasza Gmina” oraz słynnego już materiału „Inwestycyjne Kozienice” emitowanego w lokalnej telewizji Kronika Kozienicka. Mimo, iż nie był to klasyczny materiał wyborczy, to słusznie wywołał oburzenie opozycji z powodu wykorzystania przez Parkową 5 uprzywilejowanej w tym przypadku pozycji – w końcu Kronika Kozienicka jest częścią Kozienickiego Domu Kultury, a ten… jednostką organizacyjną Gminy Kozienice. W tej sytuacji Edmund Kordas postanowił „wykorzystać” swoje medium w postaci Tygodnika OKO, gdzie w płatnej rubryce własną kampanię prowadzi również Dariusz Piwoński. I tak to się kręci.

    Podobnie sprawa wygląda w przypadku kandydatów na radnych. – Gdzie są propozycje wyborcze kandydatów? Na kogo mam oddać swój głos? Czy tylko na znajomego? Mam głosować na „twarz” i puste hasełka? Jakie pomysły na rozwój Kozienic mają kandydaci? Gdzie mogę znaleźć programy wyborcze? A może kandydaci na radnych ich po prostu nie mają i dlatego Wirtualne Kozienice nie skusiły się na udostępnienie tych programów? – pytał w komentarzach jeden z naszych Czytelników, odpowiadając sobie pośrednio na pytanie.

    Powiedzmy to sobie szczerze: o większości kandydatów na radnych wiemy niewiele lub prawie nic. Jeżeli są to nasi znajomi, to możemy przynajmniej zaświadczyć, że są uczciwi, pracowici i będą nas godnie reprezentować. A jeżeli kandydaci są dla nas kompletnie anonimowi? Na uwagę zasługuje tutaj przede wszystkim Beata Smykiewicz-Różycka, kandydatka do rady miejskiej reprezentująca komitet wyborczy „Perspektywa dla Kozienic”. Jako jedyna udostępniła w internecie swoją własną stronę, która stanowi nową jakość na lokalnej scenie politycznej. Możemy tam zapoznać się z dotychczasowymi inicjatywami, planem wyborczym oraz zadać kandydatce pytanie. Właśnie tak to powinno wyglądać!

    Część kandydatów, jak Krzysztof Zając z Samorządowego Forum Ziemi Kozienickiej, Arkadiusz Molenda, kandydat z listy Prawa i Sprawiedliwości, Andrzej Suwała z komitetu wyborczego „Rozwój i Bezpieczeństwo”, czy wspomniani już Beata Smykiewicz-Różycka oraz Edmund Kordas mają swoje konta na Facebooku i chętnie angażują się w trwające niekiedy kilka dni i bardzo ostre wymiany zdań z wyborcami. Tak było m.in. w przypadku Krzysztofa Zająca, który został dosłownie prześwietlony przez jednego z mieszkańców osiedla Energetyki w sprawie budowy nowej sali gimnastycznej dla Publicznej Szkoły Podstawowej Nr 3. Mógł nie podjąć tematu i mieć święty spokój, ale skoro internet daje możliwość interakcji, to aż prosi się, żeby z niej skorzystać. Szkoda tylko, że niektórzy kandydaci założyli swoje konta w serwisach społecznościowych zaledwie kilka dni temu, a więc konkretnie na potrzeby wyborów, a ich interakcja z otoczeniem ograniczyła się do umieszczenia zdjęcia i wpisania kilku nic nie znaczących haseł. Nie, to tak nie działa. Niestety, zdecydowana większość kandydatów nadal traktuje to medium po macoszemu i najwyraźniej wydaje jej się, że plakat wyborczy lub pozostawiona w drzwiach ulotka załatwią sprawę. A może z powodu braku jakichkolwiek pomysłów na działalność publiczną uważają, że lepiej siedzieć cicho i liczyć na niską frekwencję oraz głosy od znajomych? Przecież my nawet nie wiemy, jak się z nimi skontaktować. Litości!

    Największe emocje wśród kandydatów wywołały natomiast zorganizowane przez nasz serwis Wirtualne Wybory, które zgodnie z przewidywaniami okazały się prawdziwym hitem. Dochodzą nas słuchy, że niektórzy kandydaci zaczynają i kończą dzień od sprawdzenia swojego wyniku w sondzie. Na porządku dziennym jest zatem klikanie na potęgę, również z bramek proxy, co niektórzy Czytelnicy zarzucali nam w komentarzach. „Dlaczego mogę oddać głos w każdym okręgu? Czy tak trudno było podłączyć pod głosowanie konta na Facebooku?” – to tylko niektóre z pytań. Otóż gdyby to było takie proste, to byśmy to z marszu zrobili. Oczywiście nasze głosowanie jest tylko formą zabawy, która ma zachęcić do zainteresowania się prawdziwymi wyborami, a wiążące decyzje podejmiemy przy urnach 16 listopada. Pamiętajcie, że nie proponowaliśmy Wam jak inni głosowania SMS, na którym zarobilibyśmy pieniądze, tylko maksymalnie uproszczony system sond, które w niespotykanym dotąd stopniu zaangażowały zarówno kandydatów, jak i wielu wyborców. Wynik w sondzie nie zwalnia jednak kandydata z konieczności prowadzenia merytorycznej kampanii, a z tym jest już dużo gorzej.

    Podsumowując wszystko, co napisaliśmy powyżej – w najbliższą niedzielę to i tak na nas, mieszkańców spadnie obowiązek dokonania właściwego wyboru. To, jak będzie wyglądał układ sił i jakich kandydatów oddelegujemy na kolejne 4 lata do rad gmin i powiatu jako naszych przedstawicieli, będzie zależało tylko od nas. 16 listopada to my, obywatele będziemy suwerenem i pośrednio wskażemy kierunek rozwoju naszej małej ojczyzny. I dlatego te wybory są najważniejsze ze wszystkich.

    Komentarze

    O serwisie

    Jesteśmy grupą niezależnych dziennikarzy, której sprawy Kozienic nie są obojętne. Z uwagą śledzimy lokalną politykę, przyglądamy się problemom z jakimi borykają się nasza rodzina, sąsiedzi i znajomi. Cieszymy się z sukcesów sportowych i wkurzamy z powodu dziurawych ulic. Nie mamy sformalizowanej redakcji. Zajmujemy się różnymi rzeczami, a ten serwis jest naszą oddolną inicjatywą. Jest tworzony przez kozieniczan i dla kozieniczan.

    19 komentarzy do Samorządowa kampania wyborcza na ostatniej prostej: co wiemy o kandydatach?

    1. Jarek
      10 listopada 2014 o godz. 10:51

      Trochę mam pogiętą twarz na sfotografowanym plakacie 🙂
      Nieskromnie gwarantuję, iż na żywo wyglądam nieco (chociaż nie za dużo) lepiej 🙂
      Pozdrawiam Wszystkich i życzę miłego dnia…

    2. ARKADIUSZ MOLENDA
      10 listopada 2014 o godz. 12:29

      Po raz kolejny Pan Burmistrz Śmietanka manipuluje sposobem informacji i narusza zasady uczciwej konkurencji.
      Nie zgodził się na warunki ankiety „Wirtualnych Kozienic”- równe dla każdego z kandydatów na burmistrza (graniczna data udzielenia odpowiedzi oraz ograniczona ilość znaków na wypowiedź).
      Próbuje jak zwykle przebiegle prześliznąć się, omijając zasady. To pokazuje tym samym że zasady są dla innych, dla niego nie ma zasad – bo on może je łamać w myśl zasady „CEL UŚWIĘCA ŚRODKI”
      – nie udzielając odpowiedzi w terminie POZYSKAŁ CZAS ABY PRÓBOWAĆ STWORZYĆ ODPOWIEDZI NA PYTANIA ANKIETY – „LEPSZE” OD KONTRKANDYDATÓW (poznając wcześniej ich odpowiedzi oraz opinię na ten temat w komentarzach wyborców)
      – nie ograniczając się do ustalonej długości wypowiedzi PODAŁ ODPOWIEDZI OBSZERNIEJSZE I PEŁNIEJSZE CO MOŻE SUGEROWAĆ WYBORCOM – ŻE JEST PRZEZ TO „BARDZIEJ KOMPETENTNY” I „BARDZIEJ ZAANGAŻOWANY”
      – podając odpowiedzi nie w takiej samej formie jak pozostali kontrkandydaci (plik w formacie PDF) UNIKA BEZPOŚREDNICH KOMENTARZY WYBORCÓW (ZARÓWNO TYCH POZYTYWNYCH JAK I NEGATYWNYCH)
      Jeżeli do tego wszystkiego dodamy wykorzystywanie mediów informacyjnych Gminy Kozienice do prowadzenie prywatnej kampanii wyborczej („KRONIKA KOZIENICKA”, biuletyn „NASZA GMINA”) uzyskujemy prawdziwy obraz jak uczciwa jest kampania wyborcza i jakie przez to szanse mają poszczególni kandydaci (JEŻELI MA PAN PANIE BURMISTRZU JAKIEŚ UWAGI NA TEN TEMAT LUB NIE ZGADZA SIĘ PAN Z TĄ OPINIĄ PROSZĘ O ODNIESIENIE SIĘ DO TEGO (tylko tak i w takim terminie abym mógł jeszcze przed ciszą wyborczą do tego się odnieść)

      Nie jestem adwokatem żadnej ze stron – PO PROSTU UWAŻAM, ŻE JEŻELI WYBORY MAJĄ BYĆ UCZCIWE TO KAMPANIA TEŻ POWINNA BYĆ UCZCIWA!
      Jeżeli Pan uważa że pozostali kontrkandydaci wykorzystują do tego celu „swoje media” („Tygodnik Oko”, „Radio Ucho” i „Rubrykę Zarządu Powiatowego PiS w Kozienicach”) to pragnę wszystkich poinformować że za to płacą i to jest ich prywatną działalnością. Pan natomiast tego nie robi – Pan do tego wykorzystuje media które są opłacane przez wszystkich mieszkańców!

    3. ichabod
      10 listopada 2014 o godz. 14:10

      Myślę że kandydaci na radnych mało mają do zaoferowania, skoro idą bez żadnych haseł. Pewnie po to zeby tylko być. W tym tygodniu miałem zasypywaną skrzynkę kandydatami na radnych, wiele treści, pomysłów, ale niestety co druga oferta kandydata to tylko wizytówka z imieniem, nazwiskiem, nazwą komitetu i numer listy. To za mało, żeby przyciągnąć moją uwagę, ale wiem że są tacy, którzy własnie takie osoby wybiorą, bo w końcu startują po to, bo mają jeszcze coś do zrobienia.
      Przyjrzałem się odpowiedziom trzech kandydatów na pytanie dot. wsparcia osób niepełnosprawnych, wydaje mi się że dobrze ten system działa ale w kierunku tych bardziej poszkodowanych przez los, natomiast obecna władza nie zrobiła nic w kierunku poprawienia sytuacji osobom z umiarkowanym i znacznym stopniem niepełnosprawności, którzy są zarejestrowani w urzędzie pracy bądż ogólnie szukają jakiejkolwiek pracy zarobkowej. Miasto wg. mnie najmniej robi w tym kierunku.

    4. asdf
      10 listopada 2014 o godz. 14:25

      Arkadiusz Molenda strasznie się zrobił aktywny w komentarzach. Myśli że radnym zostanie. Sory Arkadiuszu jesteś za cienki w uszach. Po za tym moim zdaniem, nagonka na obecnego burmistrza nic nie da i dalej będzie burmistrzem on a nie Twój kumpel (pracodawca) Edmund.

      • Poniedziałkowy Informatyk
        10 listopada 2014 o godz. 15:41

        Podejrzewam, że jego kumplem jest p. Dariusz P., a pracodawcą p. Edmund K. Przecież to z kumplem ma wspólne poglądy na temat przeorganizowania pracy w urzędach. Pan Arkadiusz jest „redaktorem” a nie zna podstawowego pojęcia jakim jest „netykieta” (dot. komentarza powyżej oraz wielu innych). Polecam ciocię Wikipedię.

        • ARKADIUSZ MOLENDA
          10 listopada 2014 o godz. 16:26

          Posiadanie jak to zostało ujęte: ”wspólnych poglądów” nie oznacza równoczesnego zaszeregowania do „określonej klasy poufałości” pomiędzy osobami o podobnych poglądach na konkretne sprawy. (a propos ja nie znam poglądów Pana Dariusza na temat „przeorganizowania pracy w urzędach” niż te zawarte w „Deklaracji kandydata na burmistrza” – powiem więcej: ogólnie na temat urzędników (części z nich) w Kozienicach mam wręcz odmienne zdanie niż to zawarte w „Deklaracji kandydata na burmistrza”) Posiadania swojego zdania (odmiennego i niezgodnego ze zdaniem adwersarza) – zwłaszcza popartego argumentami – nie jest naruszeniem „netykiety”)

      • ARKADIUSZ MOLENDA
        10 listopada 2014 o godz. 15:45

        Witam Pana/Panią „asdf”
        Cieszę się że Pan/Pani czyta to co piszę. O tym kto zostanie wybrany zdecydują wyborcy a wśród nich być może Pan/Pani „asdf” (o ile spełnia warunki uczestniczenia w wyborach i będzie w nich uczestniczył). Nie będę ukrywał że chciałbym aby nie sprawdziło się to co twierdzi Pan/Pani „asdf” (a propos: nie jestem z Panem/Panią na TY i prosiłbym o bardziej kulturalne zwracanie się do mnie). To nie jest „nagonka na obecnego burmistrza” – gdyby Pan Burmistrz raczył w normalnym trybie odpowiadać oraz udzielać pełnych i na temat odpowiedzi – nie było by żadnego problemu. To że obecny Burmistrz pozostanie na kolejną kadencję – jest jedną z opcji (i to wysoce prawdopodobną). Pan Edmund Kordas oni nikt inny nie jest moim pracodawcą. (proszę jeszcze raz sprawdzić swoje informacje i je zweryfikować).
        Pomimo wszystko: Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

        • asdf
          12 listopada 2014 o godz. 07:42

          Z tego co mi wiadomo to w internecie jest przyjęta zasada że odnosimy się do siebie na Ty i nikt normalny nie ma pretensji o to.

          • ARKADIUSZ MOLENDA
            12 listopada 2014 o godz. 09:39

            Nikt normalny o to pretensji niema – ale nie podoba mi się wyrażenie: „Sory Arkadiuszu jesteś za cienki w uszach. „. Naprawdę można się nie zgadzać, dyskutować ale zwracajmy się adekwatnie do rozmówcy (rzeczowo, bez tego typu określeń) – bez zbędnych emocji. Pomimo tego uważam że bardziej szanuje się twardego przeciwnika niż miękkiego przyjaciela.

      • kasiaboro
        16 listopada 2014 o godz. 19:42

        Też tak uważam ,asdf brawo !

        • ARKADIUSZ MOLENDA
          17 listopada 2014 o godz. 13:57

          Dla mnie porażka na argumenty byłaby większą porażką (a takiej nie poniosłem) niż wynik końcowy (niekorzystny)

    5. XXX
      10 listopada 2014 o godz. 15:09

      Wszyscy Trzej Są Siebie warci 🙂 Proponuje zagłosować na wszystkich frekwencja będzie, głos nie ważny i może coś da im do myślenia 🙂

      • ARKADIUSZ MOLENDA
        10 listopada 2014 o godz. 17:01

        Pomysł byłby dobry pod warunkiem że będzie to odnotowane (zagłosowanie na wszystkich trzech) że to świadomy wybór i forma protestu. A w obecnych realiach przedstawione to będzie w ten sposób: „wyborcy mają problem ze zrozumieniem zasad głosowania”.
        A szkoda bo pomysł Pani/ Pana xxx – powinien być dodatkową opcją na karcie do głosowania – NIE CHCĘ TYCH KANDYDATÓW!

    6. ARKADIUSZ MOLENDA
      10 listopada 2014 o godz. 15:15

      „Gratuluje Panu Burmistrzowi oraz osobom za to odpowiedzialnym” szybkości działania – szkoda tylko że dopiero po mojej interwencji informacja ta została udostępniona.

      Chodzi o brak informacji o zwołaniu Sesji na stronie Urzędu – Kozienice.pl (w przeciwieństwie do innych przedstawię to uczciwie: informacja o zwołaniu Sesji znalazła się tylko że w zakładce „BIULETYN INFORMACJI PUBLICZNEJ” w dziale Aktualności / Ogłoszenia (informacja dodana 10.11.2014), natomiast na stronie głównej strony Kozienice.pl w dziale „WIADOMOŚCI” się nie pojawiała – co uznaję za swoisty precedens ponieważ to tam były podawane zawsze informacje o zwoływaniu Sesji /to było przejrzyste i najłatwiejsze do sprawdzenia/) Dodam że o terminie Sesji dowiedziałem się przypadkowo ze strony planszowej PROMONTELU w kablówce. Dopiero gdy inne osoby zapytały mnie o termin Sesji sprawdziłem że nie jest on podawany w zwyczajowy sposób na stronach internetowych. Informacja na stronie Kozienice.pl w dziale „Wiadomości” powinna być podawana – dla samego tylko faktu że robiono tak ZAWSZE! Więc wszyscy zainteresowani mogli się spodziewać że skoro tam nie było żadnej wzmianki – to Sesji nie będzie! Na pytanie: Dlaczego nie ma w tym miejscu informacji uzyskałem odpowiedź że informacja jest – kto chce to ją znajdzie.
      W związku z powyższym, chciałbym wszystkich poinformować że: 14 listopada 2014 roku (w najbliższy piątek) o godzinie 14:30 w Sali konferencyjnej Urzędu Miejskiego w Kozienicach zostaje zwołana XLVII Sesji Rady Miejskiej. Chciałbym jednocześnie wszystkich zainteresowanych na nią zaprosić w imieniu PRZEWODNICZĄCEGO RADY MIEJSKIEJ W KOZIENICACH oraz PANA BURMISTRZA (mam nadzieję że zapraszając mieszkańców do udziału nie popełniam nietaktu – wszak to nie ja ją zwołuję)
      Mam nadzieję że na piątkowej Sesji będzie Pan Burmistrz i mam nadzieję że będzie na niej do samego końca Tak aby ewentualnie mógł tuż przed ciszą wyborczą odpowiedzieć na pytania Radnych oraz osób które przyjdą na jej obrady. Do Szanownych Wyborców zwracam się z apelem aby przyszli na Sesję oraz aby przygotowali pytania do Pana Burmistrza. To ostatnia i nie wiem czy nie jedyna taka możliwość aby upewnić się czy podejmuje się dobry wybór. Tych mieszkańców którzy nie będą mogli uczestniczyć osobiście w Sesji zapraszam w imieniu „Kroniki Kozienickiej” (mam nadzieję że mogę to uczynić) na transmisję z niej „na żywo” – na kanale „Kroniki” w „kablówce”. (mam nadzieję że taka transmisja będzie – jak z każdej wcześniejszej Sesji)

      • Poniedziałkowy Informatyk
        10 listopada 2014 o godz. 16:08

        Panie Arkadiuszu,

        Jako redaktor zapewne szuka Pan różnych informacji w sieci i jako redaktor powinien Pan wiedzieć, że Biuletyn Informacji Publicznej jest ujednoliconym systemem stron internetowych wszystkich instytucji, urzędów, organizacji itd. Strona internetowa http://www.kozienice.pl jest jedynie tak jakby „stroną pomocniczą” i nie muszą być tam zawarte informacje o posiedzeniach Rady Miejskiej. Również jako redaktor powinien Pan wiedzieć, że istnieje coś takiego jak tablica ogłoszeń. Jeżeli nie wie Pan takich rzeczy trudno nazwać Pana redaktorem, przykro mi 🙁

        • ARKADIUSZ MOLENDA
          10 listopada 2014 o godz. 16:50

          Ma Pan w zupełności rację w temacie: „Biuletyn Informacji Publicznej jest ujednoliconym systemem stron internetowych wszystkich instytucji, urzędów, organizacji itd. Strona internetowa http://www.kozienice.pl jest jedynie tak jakby „stroną pomocniczą”” ale wszelkie nieregularne i nie konsekwentne zmiany organizacji na stronie Kozienice.pl powodują w pewnym stopniu dezinformację. Zgadzam się też z Pana sformułowaniem że: „nie muszą być tam zawarte informacje o posiedzeniach Rady Miejskiej”, ale skoro zwyczajowo były podawane to należałoby je tam podawać – tak dla konsekwencji i przejrzystości. A propos: „istnieje coś takiego jak tablica ogłoszeń” – ja o tym wiem (ale w stosunku do aktualności informacji w nich zawartych – też swego czasu się wypowiadałem). Nie wiem czy się Pan z tym zgadza ale ja uważam że informacja powinna dotrzeć do odbiorcy: SZYBKO i SKUTECZNIE! I do realizacji tego powinny być użyte skuteczne środki (regulaminowe, ustawowe – również). Podobna sytuacja miała miejsce przy wyborach do Parlamentu Europejskiego w maju 2014 – czyżby nie wyciągnięto z tego odpowiednich wniosków? (po nich tłumaczenie było podobne)

    7. marcinzet
      10 listopada 2014 o godz. 15:47

      Walka plakatowo-ulotkowa trwa w najlepsze. Dobrze redakcja WK zauważyła że jest wielu kandydatów, którzy nie używają żadnych haseł aby zachęcić do głosowania. Z drugiej strony zastanawiam się czy taki radny/a coś może wprowadzić, zrobić zmienić, kiedy to najwięcej do powiedzenia ma burmistrz bądź starosta? Więcej młodych i wykształconych jest potrzebnych w Radzie Miasta czy Powiatu, którzy również mają wiele pomysłów.
      Przechodząc do innej sprawy:
      – Bardzo byłem ciekawy co odpowie obecny burmistrz na pytanie dotyczące Osób Niepełnosprawnych, ale jak widzę te same odpowiedzi są udzielane w każdym pytaniu.
      Szkoda, że Burmistrz skupia swoją uwagę tylko na osobach niepełnosprawnych tych najciężej chorych bądź potrzebujących całodobowej opieki zdrowotnej oraz którzy uczęszczają na Warsztaty Terapii Zajęciowej.
      Chciałbym zaznaczyć że na dzień dzisiejszy w Powiatowym Urzędzie Pracy jest zarejestrowanych 111 osób niepełnosprawnych poszukujących pracy bądź bezrobotnych, jest to o 17 osób mniej niż na początku roku. Dlaczego tym ludziom władze miasta nie pomagają po przez uruchamianie programów mających na celu promowanie zatrudnienia takich osób (pomijając staże) bądź zatrudniając w urzędach. Myślę, że burmistrz-urzędnik państwowy czy starosta wiedzą o tym, jakie korzyści finansowe są po przez zatrudnianie takich ludzi.

    8. asd
      10 listopada 2014 o godz. 17:08

      a co to radny z jednostki podległej pod Burmistrza??

    9. Wyborca
      11 listopada 2014 o godz. 11:21

      Dzień dobry,

      serdecznie dziękuję redakcji Wirtualnych Kozienic za odniesienie się do moich pytań oraz niskiego poziomu samorządowych wyborów (aż dziwi fakt, że ludzie nie chcą ruszyć się i głosować). Mam nadzieję, że wyborcy zobaczą, z jakimi to osobami maja do czynienia. Żeby nie mieć pomysłów na rozwój gminy (chociaż jednego!)? Wstyd.

      Piszę bez przekąsów – jestem dumny z mojego miasta. Gdzie tylko nie wspomnę, że jestem z Kozienic – większość osób reaguje pozytywnie. Jednak martwi mnie fakt, naprawdę martwi, że przed stojącymi problemami i trudną sytuacją samorządów (naszym również), ludzie nie chcą weryfikować pomysłów / planów naszych kandydatów. Przeraża mnie również fakt, że jeśli już ktoś zapyta o pomysły samych kandydatów – praktycznie tylko kilku (licząc na palcach jednej ręki) potrafi coś konstruktywnie odpowiedzieć, a tylko jeden kandydatka ma spisany, upubliczniony plan. Nie wiem, co będzie z samorządami w Polsce, jak poziom jest tak kiepski. Ludzie, obudźcie się, jak nie weźmiecie sprawy w swoje ręce i pozwolicie miernocie zarządzać gminą / powiatem, to spadniemy na samo dno – i co najgorsze – młodzi wyjadą za chlebem, starzy zostaną. Kto wówczas będzie działał w regionie i realnie rozwiązywał problemy? Kto?

      Wyborca

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *